Holenderski Wietexperiment rok później - oto jak przebiega
Rok temu, 7 kwietnia 2025 r., Holandia rozpoczęła fazę eksperymentalną swojego kontrolowanego łańcucha dostaw konopi indyjskich - lepiej znanego jako wietexperiment. Dziesięć gmin, około 75 coffeeshopów i garstka licencjonowanych hodowców próbowało udowodnić, że regulowane dostawy konopi indyjskich mogą działać. Teraz, gdy pierwszy rok jest już za nami, jest wystarczająco dużo danych, aby dokonać podsumowania.
W skrócie: idzie lepiej niż wielu się spodziewało, choć nie bez problemów.

Czym właściwie jest eksperyment
Dla tych, którzy nie są zaznajomieni z tematem, wietexperiment to próba holenderskiego rządu zamknięcia tego, co zawsze było sprzecznością prawną - coffeeshopy mogą legalnie sprzedawać konopie indyjskie, ale kupowanie ich od producentów zawsze było nielegalne. Eksperyment łączy licencjonowanych, regulowanych hodowców bezpośrednio z uczestniczącymi coffeeshopami, całkowicie odcinając nielegalny łańcuch dostaw.
Eksperyment potrwa do końca 2029 roku, z możliwością przedłużenia o 18 miesięcy. Wdrożenie na skalę krajową zależy od wyników oceny.
Pierwszy rok w liczbach
Siedemdziesiąt z 75 uczestniczących coffeeshopów z powodzeniem sprzedaje regulowaną marihuanę i haszysz. To solidny początek. Największy hodowca, CanAdelaar, odnotował wzrost przychodów z 17,7 mln euro do 47,3 mln euro w ciągu dwunastu miesięcy kończących się we wrześniu 2025 r. - to znak, że popyt na rynku regulowanym jest realny.
W ciągu roku organy regulacyjne zidentyfikowały 42 naruszenia wśród producentów, głównie w zakresie rejestracji produktów i protokołów bezpieczeństwa. Wydano 19 ostrzeżeń i nałożono cztery grzywny w wysokości od 1 000 do 20 000 euro. Brak oznak infiltracji przestępczej. Brak gwałtownych wzrostów uciążliwości dla społeczeństwa. W większości przypadków codzienne życie w miastach uczestniczących w programie wygląda tak samo jak wcześniej.
W listopadzie 2025 r. do eksperymentu dołączył Amsterdam Oost, zwiększając łączną liczbę obszarów do 11. To ważne - amsterdamskie coffeeshopy należą do najczęściej odwiedzanych w Europie.
Co poszło nie tak
Sam start był chaotyczny. Pierwszego dnia tylko pięciu z dziesięciu wyznaczonych hodowców było w stanie dostarczyć towar. W tygodniach poprzedzających uruchomienie, organizacje coffeeshopowe wysłały list do burmistrzów, opisując sytuację jako “niewykonalną” - brakowało im niedrogich kwiatów, wysokiej jakości haszyszu, wstępnie zwiniętych jointów, produktów spożywczych i popularnych odmian, o które klienci faktycznie proszą (Amnesia, White Widow).
Rząd musiał zezwolić coffeeshopom na kontynuowanie zakupów od nielegalnych dostawców w okresie przejściowym. Zakaz sprzedaży nielegalnego haszyszu został przesunięty z 7 kwietnia na 1 września 2025 r., aby dać plantatorom czas na zwiększenie produkcji.
Największym bólem głowy okazał się haszysz. Marokański haszysz stanowi około 20% holenderskiej konsumpcji konopi indyjskich, ale ograniczenia importowe oznaczają, że nie można go legalnie pozyskać. Holenderski haszysz wyprodukowany na potrzeby eksperymentu został opisany jako mocniejszy i droższy niż ten, do którego przywykli klienci, a także bez zawartości CBD, którą ma tradycyjny marokański haszysz - coś, co można znaleźć w marihuanie z Maroka. legalny haszysz CBD sprzedawany obecnie w całej Europie. Do września 2025 r. lokalna podaż haszyszu poprawiła się, ale kwestia importu pozostaje nierozwiązana.
Polityka
Eksperyment ma szerokie poparcie parlamentarne. Wniosek o jego zamknięcie został odrzucony, a tylko niewielka liczba posłów głosowała za jego przyjęciem. Główne ryzyko dla eksperymentu ma charakter polityczny - kiedy holenderski rząd upadł w czerwcu 2025 r., program pilotażowy dotyczący konopi indyjskich został umieszczony na liście “kontrowersyjnych tematów”, co oznacza, że nie można go zmodyfikować bez nowych porozumień politycznych.
Na arenie międzynarodowej eksperyment przyciągnął uwagę. W grudniu 2025 r. kanadyjska firma konopna Cronos Group nabyła CanAdelaar za 67 mln euro - wyraźny sygnał, że międzynarodowi inwestorzy widzą przyszłość w europejskich regulowanych konopiach indyjskich.
Co to oznacza dla reszty Europy
Eksperyment wietex to nie tylko holenderska historia. Jest to w rzeczywistości test na żywo, czy regulowana marihuana dla dorosłych może działać w kontekście europejskim - z całą złożonością prawną, logistyczną i polityczną, która się z tym wiąże. Inne kraje również podejmują działania - np. rozwój legalizacji w Republice Czeskiej są kolejnym przykładem na to, że Europa powoli się zmienia.
Jeśli ocena na koniec 2029 r. będzie pozytywna, Holandia może mieć model warty wyeksportowania do każdego kraju, w którym legalizacja jest nadal przedmiotem debaty.
Na razie, po roku, wnioski wydają się być następujące: regulacja jest skomplikowana, zbudowanie łańcucha dostaw wymaga czasu, a haszysz jest trudniejszy niż kwiaty. Ale eksperyment trwa, coffeeshopy sprzedają, a ulice są spokojne.
To więcej niż wielu się spodziewało.

